Byłam dziś na pobieraniu krwi do badania. Baaardzo sympatyczne Panie pielęgniarki, z dużą wprawą. Musiały mi szukać żyły na macanego, bo zawsze miałam problem z wkłuciem się w dobre miejsce, a tu niespodzianka - udało się za pierwszym razem :) Oddałam też mocz do badania.
Zastał mi tylko zakup pustej książeczki sanepidowskiej i jeśli będzie taka konieczność - badanie na nosicielstwo w sanepidzie.
Jutro zrealizuję cel nr 1 :) Nie mogę się doczekać!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz