Sama nie wiem, czy dobrze zrobiłam idąc do grupy dzieci starszych. Nie wiem, czy dogadam się z małą, czy znajdziemy wspólny język, czy jestem na tyle kreatywna, żeby ją zająć na te dwie godziny. Chyba z młodszymi byłoby łatwiej... Szukam w internecie propozycji zabaw, ale ogranicza nas to, że wszystko dzieje się w domu dziecka, a nie w normalnym domu. No nic... wszystko okaże się jutro - na naszym pierwszym spotkaniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz